Przykłady REwitalizacji – Skatepark na życzenie mieszkańców.

Przykłady REwitalizacji – Skatepark na życzenie mieszkańców.

 

Mieszkańcy 7-tysięcznej gminy Lubasz wspólnymi siłami wybudowali skatepark. Do działania zainspirowali ich członkowie Stowarzyszenia Bliżej Siebie i Natury, którzy już od czterech lat angażują się w życie społeczne mieszkańców gminy. Organizacja jest uczestnikiem ogólnopolskiej akcji „Masz Głos, Masz Wybór”. Wszystko zaczęło się od diagnozy społecznej. Miała określić prawdziwe potrzeby mieszkańców Lubasza, niewielkiej gminy w województwie wielkopolskim. Na ten pomysł wpadło Stowarzyszenie Bliżej Siebie i Natury.

Organizacja liczy 27 członków i znacznie więcej wolontariuszy, spośród których większość to uczniowie pobliskich szkół. Mieszkańców gminy pytano, jak postrzegają swoją miejscowość, poziom życia społecznego oraz komunikację między władzą a mieszkańcami. Pytano także, co stanowi ich problem i co można zmienić w najbliższym otoczeniu. Informacje te uzyskiwano poprzez ankiety, indywidualne wywiady z mieszkańcami, a także specjalnie przygotowane mapy problemów społecznych. Plansze przedstawiające szkice gminnych miejscowości wystawiono w najpopularniejszych miejscach, tak by jak najwięcej osób mogło wziąć udział w badaniu. Mieszkańcy za pomocą czerwonych naklejek zaznaczali miejsca, w których dostrzegali problem. Za pomocą zielonych zaznaczano pozytywne inicjatywy obywatelskie.

– Jedni zgłaszali brak kosza przy przystanku, inni brak samego przystanku –  opowiada Jakub Placha, prezes Stowarzyszenia Bliżej Siebie i Natury. –  Mieszkańcy skarżyli się także na brak chodników, oświetlenia czy zajęć pozalekcyjnych dla najmłodszych. Na mapie zaznaczano także pozytywne społeczne inicjatywy, o których Urząd Gminy często nie wiedział. –  Jeden z mieszkańców przyznał się, że przed swoją posesją wybudował kawałek chodnika.

Podczas diagnozy społecznej okazało się, że wiele osób skarży się na lokalną młodzież. –  Przeszkadzało im, że jeżdżą na rolkach, deskorolkach, BMX-ach, że rozrabiają i hałasują –  opowiada Jakub Placha. –  Niesłusznie przypisywano im także niektóre akty wandalizmu. Członkowie stowarzyszenia zwrócili się w tej sprawie bezpośrednio do samych „sprawców”. Okazało się, że w okolicy brakuje miejsca, w którym ci mogliby spędzać wolny czas. Tak narodził się pomysł wybudowania skateparku. Inwestycja miała dostarczyć młodym miejsca, w którym będą mogli spędzać wolny czas, a pozostałym mieszkańcom zapewnić… święty spokój.


 

Co na to reszta

Podczas pierwszego spotkania z władzami, pomysł wybudowania skateparku nie wszystkim przypadł do gustu. –  Urzędnicy argumentowali, że nie ma pieniędzy, że nie ma gdzie, że to tylko doraźna zachcianka i po chwili nikt nie będzie z niego korzystał –  opowiada prezes stowarzyszenia. –  Nie daliśmy za wygraną, postanowiliśmy napisać petycję.

Nowe miejsce rozrywki dla młodzieży wzbudziło entuzjazm mieszkańców gminy. Pod petycją podpisało się ponad 2 tysiące osób. Władze przystąpiły do rozmów. Utworzono zespół konsultacyjny, w skład którego weszli: urzędnik wytypowany przez wójta, członek stowarzyszenia oraz przedstawiciel młodzieży. Zgodnie z założeniem, młodzi mieli sami decydować o tym, jak powinno wyglądać miejsce ich rozrywki. Odbyło się kilka spotkań grupy roboczej. W międzyczasie zorganizowano także debatę z mieszkańcami. Kilku przedstawicieli młodzieży zaproszono na jedną z sesji Rady Gminy, na której, posługując się multimedialną prezentacją, przedstawili swoją propozycję skateparku. Ostatecznie udało się zarezerwować środki gminy na częściowe sfinansowanie inwestycji. –  Mając wkład własny mogliśmy starać się o kolejne dofinansowania – opowiada Jakub Placha. –  Przy okazji okazało się, że w gminie realizowany jest projekt Orlika. Udało nam się powiązać go z naszą inwestycją. Otrzymaliśmy także dotację z unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Dziś skatepark tętni życiem. Czy młodzi są zadowoleni? –  Zdecydowanie tak! Nareszcie mają miejsce, gdzie mogą spędzać wolny czas –  przekonuje prezes stowarzyszenia. –  Gromadzi się tam młodzież ze wszystkich pobliskich miejscowości. Dla nas najlepszym uznaniem jest to, że wielu dołącza do naszego stowarzyszenia. Na razie skatepark składa się tylko z czterech przeszkód do jazdy wyczynowej, jednak członkowie stowarzyszenia zapowiadają jego rozbudowę. Chcą, by był pełnowymiarowy, by móc w przyszłości organizować na nim regionalne zawody.

 

 

Masz Głos, Masz Wybór

Skatepark to sztandarowa inicjatywa Stowarzyszenia Bliżej Siebie i Natury, zrealizowana w ramach akcji „Masz Głos, Masz Wybór”. To ogólnopolski program Fundacji im. Stefana Batorego oraz Stowarzyszenia Szkoła Liderów realizowany od 2006 r. W tym roku przystąpiło do niego 157 wspólnot lokalnych z całej Polski. Wśród nich: organizacje pozarządowe, nieformalne grupy mieszkańców, a także przedstawiciele szkół, domów kultury, bibliotek oraz urzędów.

Uczestnicy akcji biorą udział w wielu spotkaniach oraz szkoleniach, podczas których wymieniają doświadczenia i wzajemnie poznają swoje oczekiwania. W swojej okolicy prowadzą natomiast szereg działań mających na celu poprawę jakości życia społecznego oraz polepszenie komunikacji pomiędzy władzą a mieszkańcami.

–  Skatepark to namacalny dowód na to, że lokalne społeczeństwo ma głos i może sporo zdziałać – mówi Iwona Ciećwierz ze Szkoły Liderów. –  Członkowie lubaskiego stowarzyszenia biorą udział w naszej akcji już od kilku lat. Zaczęli rozmawiać z samorządem, a ten zaczął zwracać uwagę na potrzeby mieszkańców. Dzięki temu udało się wypracować porozumienie. Dziś lokalna młodzież ma skatepark, wokół którego dzieje się całkiem sporo lokalnych wydarzeń.

Skatepark to jednak nie wszystko. W gminie Lubasz udało się zrobić jeszcze więcej. – Co najważniejsze, poprawiła się kultura komunikacji pomiędzy samorządem a mieszkańcami – przekonuje Jakub Placha. W Urzędzie Gminy wyznaczono osobę odpowiedzialną za komunikację i współpracę z mieszkańcami oraz organizacjami pozarządowymi. Co więcej, biuletyn samorządowy, o którego istnieniu wiedziało dotychczas niewielu, obecnie jest dostarczany przez listonosza bezpośrednio do rąk mieszkańców.

Działania uczestników programu są monitorowane przez organizatorów akcji, którzy  spośród wszystkich lokalnych inicjatyw wybiorą te najskuteczniejsze. Na najlepszych czeka honorowy tytuł Super Samorządu.

 

Informacja pochodzi z portalu organizacji pozarządowych: ngo.pl

Autor: Rafał Gębura

{loadposition NC}