Miejskie oszustwa

Ludzie to mają pomysły… W dodatku oszukańcze, w dodatku nie w Polsce. Szczególnie przed ogłoszeniem wyników losowania gospodarza Igrzysk Olimpijskich, gdy w poszczególnych miastach badano zanieczyszczenie powietrza. Pominiemy uwagi Pablo Valerio nt. jakości wymowy angielskiej u pani burmistrz Madrytu, to płytki chwyt poniżej pasa, wymowa zabarwiona ojczystym językiem nie przeszkadza nam zupełnie. Dalej Valerio pisze, że w Madrycie, aby zbajerować wyniki tych badań, władze miasta przestawiły mierniki z ulic do parków. W Londynie zastosowali inną sztuczkę: supresanty pyłów, które ściągnęły je nieomal na ziemię, poniżej badanego poziomu. Zestawia te dwa niechlubne przykłady z Barceloną, w której – w celu obniżenia poziomu zanieczyszczenia o 50% do 2020 – stopniowo minimalizuje się otwarte miejsca parkingowe, modyfikując istniejące jezdnie tworzy się nowe ścieżki rowerowe, polepsza się środki transportu publicznego zamieniając (termin: 2015) benzynowe autobusy na elektryczne i gazowe.

Wierzymy, że Wrocław uczciwie bada zanieczyszczenie powietrza. Jeśli wiecie coś na ten temat, piszcie do nas. Przeczytajcie więcej w oryginale tutaj.